Trwa ostry, polityczny spór, a stawką są miliardy na bezpieczeństwo. Z jednej strony rząd z unijnym programem SAFE, z drugiej prezydent ze swoim „Polskim SAFE 0 proc.” A pośrodku tego ringu stoi m.in. Policja, która - obok Straży Granicznej i SOP - potencjalnie może stracić szansę na dodatkowe pieniądze. W opublikowanym 12 marca 2026 roku liście otwartym, skierowanym do najważniejszych osób w państwie, przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski mówi wprost: czas na opamiętanie.
Szef NSZZP w liście adresowanym m.in. do prezydenta, premiera i marszałka Sejmu przypomina o kluczowej roli, jaką Policja odgrywa w obecnym systemie bezpieczeństwa. Jak podkreśla to właśnie funkcjonariusze tej formacji jako pierwsi opanowali sytuację na granicy po wybuchu wojny w Ukrainie oraz skutecznie zareagowali na stymulowany kryzys na granicy z Białorusią.
Policjant zwraca też uwagę, że dzisiejsza służba to już nie tylko walka z pospolitą czy zorganizowaną przestępczością. To policyjne patrole jako pierwsze muszą reagować na wrogie działania hybrydowe, akty sabotażu, dywersję na szlakach kolejowych czy wreszcie na aktywność obcych służb wywiadowczych. Jankowski jednoznacznie ocenia również, że bez policyjnego wsparcia działania Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Wojska Polskiego nie byłyby w obecnych realiach skuteczne.
Jednym z podnoszonych w liście argumentów jest niespotykana - jak czytamy - w innych formacjach mobilność. Związkowiec przypomina, że w odpowiedzi na incydenty związane z upadkiem dronów na polskie terytorium, natychmiast zmobilizowano tysiące funkcjonariuszy. Podobne zaangażowanie wymusiły ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie, które przełożyły się na konieczność objęcia ochroną placówek konsularnych, dyplomatycznych oraz innych wrażliwych obiektów państw arabskich i Izraela na terenie Polski.
Batalia o "SAFE"
Mimo rosnącej liczby zadań, budżet Policji pozostaje – co podkreśla Jankowski - niedoszacowany. Funkcjonariusze zgłaszają pilną potrzebę inwestycji w środki ochrony osobistej oraz nowe technologie. Apel szefa NSZZ Policjantów o rozwagę trafia do polityków w wyjątkowo newralgicznym momencie – w trakcie ostrego sporu na linii rząd-prezydent o to, jak finansować inwestycję w bezpieczeństwo
Na politycznym stole leżą dziś dwa przeciwstawne rozwiązania. Z jednej strony rząd przeforsował ustawę o unijnym programie SAFE, opartym na preferencyjnej pożyczce (z puli ponad 7 mld zł zaplanowanych w nim bezpośrednio dla służb MSWiA). Z drugiej strony, nie wykluczając weta, prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie konkurencyjny projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych – nazywany „Polskim SAFE 0 proc.”. Premier Donald Tusk ostro skrytykował jednak ten pomysł, nazywając go „SAFE zero złotych” i zarzucając projektowi brak realnego pokrycia finansowego.
Jeśli prezydent zawetuje ustawę dotyczącą programu SAFE, ponad 3 mld złotych jakie trafić miało do Policji, może bezpowrotnie przepaść. Z drugiej, biorąc pod uwagę zapowiedzi składane przez premiera i przedstawicieli rządu jest raczej mało prawdopodobne by prezydencki pomysł - pomijając dyskusyjne dla wielu ekspertów źródła finansowania - niebawem mógł stać się obowiązującym prawem.
To właśnie do tego sporu bezpośrednio nawiązuje w swoim liście Jankowski. Związkowiec dystansując się od politycznego sporu, oczekuje konkretnych decyzji i realnych pieniędzy. „Nie jestem politykiem. Jestem oficerem Policji, a przede wszystkim reprezentantem polskich policjantów (…) i nie jest moją rolą, aby wskazywać skąd środki mają pochodzić, który »SAFE« otworzycie. Policja tych środków potrzebuje i na pewno zostaną dobrze spożytkowane, nawet jeżeli się da otworzyć obydwa »SAFEy«” – czytamy w liście.
Szef NSZZ Policjantów kończy swój apel wezwaniem do rozsądku i wyraża nadzieję, że decydenci przedłożą bezpieczeństwo państwa i obywateli ponad trwające partyjne spory.
źródło: InfoSecurity23.pl
















